Komentarz do artykułu Ignacego Morawskiego „Gdzie tkwi siła polskiej gospodarki”

01 gru 2020

Artykuł ukazał się 30 listopada 2020 r. w Puls Biznesu

Nadspodziewanie szybko po wiosennym załamaniu odbiła w Polsce konsumpcja i sprzedaż zagraniczna. To sprawiło, że w III kw. PKB był już nieznacznie poniżej poziomu z zeszłego roku.

Stało się tak m.in. ze względu na to, że Polska gospodarka jest nieco mniej rozwinięta od zachodnich i przez to nie jest tak uzależniona od usług społecznych. Korzystamy też na przesunięciu wydatków zagranicznych konsumentów od usług do towarów.

W III kw. polski PKB był o 1,5 proc. niższy niż przed rokiem – podał GUS. To wyraźna poprawa wobec spadku o 8,4 proc. zanotowanego w drugim. Urząd opublikował jeszcze dokładne rozbicie produktu krajowego brutto na składowe, czyli głównie konsumpcję, inwestycje i eksport/import. To pozwala na nieco głębszą analizę trendów makroekonomicznych w gospodarce.

Konsumpcja wzrosła w III kw. o 0,4 proc. rok do roku wobec spadku o 10,8 proc. w drugim. Tak szybkie ożywienie aktywności konsumentów było zaskoczeniem. Jeszcze w lipcu Narodowy Bank Polski w raporcie o inflacji prognozował, że konsumpcja w III kw. spadnie o ponad 4 proc. Najwyraźniej prognozy z lata nie doceniły, jak szybko ludzie wrócą do normalnych zwyczajów.

Całość artykuły można przeczytać tutaj: https://www.pb.pl/gdzie-tkwi-sila-polskiej-gospodarki-1101902

Komentarz:

Trzeci kwartał (o czym może już nie wszyscy pamiętają) – przebiegał w dość optymistycznej atmosferze. Wielu z nas spędzało beztrosko wakacje, a później przygotowywało się do nowego roku szkolnego. Wielu chciało wierzyć w słowa Premiera „Ale chcę też powiedzieć o sytuacji epidemicznej. Drodzy Państwo: uważam, że ona też jest opanowana, bo coraz mniej jest zachorowań. … Nie ma się już czego bać.” Spadek PKB w III kwartale liczony r/r był mniejszy niż w poprzednim kwartale, kiedy to szok wywołany początkiem epidemii był gigantyczny. A zatem istotnie, w III kwartale nastroje konsumentów znacznie się poprawiły. Można by mówić, że miniony kwartał przyniósł poprawę w stosunku do II kwartału o kilka procent. Ale mówienie o trwałym powrocie do danych zwyczajów jest przedwczesne – poprawa nastrojów w III kwartale była chwilowa. W konsekwencji, w świetle zmiennych nastrojów konsumentów, to nie jest jeszcze powód do wyciągania bardzo optymistycznych wniosków. I co by nie powiedzieć, to III kwartał był kolejnym kwartałem, przynoszącym słabsze wyniki niż rok wcześniej. A pamiętajmy o jednym. Do tej pory, jak podają oficjalne informacje, przeznaczono na walkę ze skutkami korona wirusa 312 mld złotych. Miało to miejsce głównie w III kwartale. Z czego ogromna większość to były programy pomocowe dla gospodarki. Przypomnijmy, że polski PKB w roku 2019 wyniósł 2.288 mld złotych, a w roku bieżącym PKB raczej się skurczy niż wzrośnie. W sumie więc wpakowano w gospodarkę kwotę rzędu 12% procent PKB (zakładając, że podana skala pomocy jest propagandowo nieco nadmuchana). To był koszt podtrzymania konsumpcji. Jednak pieniądze wpakowane w gospodarkę, to nie jest manna z nieba. To jest zadłużenie nas wszystkich, które trzeba będzie kiedyś spłacić. Częściowo poprzez inflację, która jest rodzajem „podatku dla wszystkich”. Efektem jest zaś spadek PKB „tylko o 1,5%”. Uwzględniając skalę dofinansowania gospodarki wzrostem długu – optymizm mocno przesadzony.

Paweł Zaremba-Śmietański

Powiązane Posty

W co obecnie inwestować?

Parokrotnie przy różnych okazjach odwoływałem się do klasycznego modelu doboru aktywów w zależności od fazy gospodarki, w której się obecnie znajdujemy. Przypomnę, że ten model wygląda tak: W jakim miejscu obecnie się znajdujemy? Niewątpliwie albo mamy za sobą...

Inflacja głupcze

Mam przeczucie, graniczące z pewnością, że niniejszym tekstem narażam się jakiejś grupie kredytobiorców. Niestety, taka konstatacja nie powinna analityka powstrzymywać od głoszenia poglądów, co do których jest przekonany. Uparcie wraca na papier temat inflacji. W tym...

Wojna na Ukrainie – zagrożenie, czy okazja?

Tytuł może wydawać się niestosowny, bo jak można traktować tak tragiczne wydarzenie, jak wojna, jako okazję. Ale taka już niewdzięczna rola analityka, iż odkładając na bok aspekty moralne, musi skupić się na ekonomii i rynku inwestycyjnym. Traktowanie wojny jako...